Informacje

  • Wszystkie kilometry: 82353.99 km
  • Km w terenie: 1630.90 km (1.98%)
  • Czas na rowerze: 108d 23h 10m
  • Prędkość średnia: 20.38 km/h
  • Suma w górę: 421375 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy waxmund.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 7 czerwca 2014 Kategoria >400km, >100, >200

Maraton Podróżnika - 510km/24h

Po zrobieniu 470km w 2 dni (dzień 1, dzień 2) dojeżdżając do bazy Maratonu Podróżnika, przyszedł czas na danie główne, czyli sam maraton :)

Maraton – 500km/24 – był organizowany przez forumowiczów z internetowego forum www.podrozerowerowe.info, w tym też przeze mnie ;) Nie był on dla mnie wyzwaniem, gdyż mam na koncie sporo szybsze maratony, a raczej towarzyskim przejazdem. W końcu znałem osobiście większą część startujących.

Zapraszam do relacji:

http://www.waxmund.pl/maraton-podroznika-500km24h/
  • DST 518.24km
  • Czas 19:03
  • VAVG 27.20km/h
  • VMAX 61.21km/h
  • Podjazdy 2398m
  • Sprzęt Szosa
  • Aktywność Jazda na rowerze

Komentarze
Bardzo udana impreza.Może za rok będzie mniej dziur,grupki inaczej się podobierają i wszystko organizacyjnie będzie dopięte na ostatni guzik.Wątpliwe jednak ,że znowu wyjdzie taki spontan:)
GoralNizinny
- 10:40 czwartek, 12 czerwca 2014 | linkuj
"Karma dla Kota" - genialne! Uśmiałam się bardzo :))))))
Kot
- 10:30 czwartek, 12 czerwca 2014 | linkuj
Ja robiłem foty ze znajomymi z grupy Turistas. :) Pozdrawiam.
http://kes.bikestats.pl/1159985,Maraton-Podroznika-kibicowanie.html
kes
- 08:33 czwartek, 12 czerwca 2014 | linkuj
@Wilk, ja tam zaliczając gminy, tym bardziej cenię sobie porządne drogi :P

@Eranis, kto wie? Można spróbować ;)

@Gavek, wisienką na torcie? Ja bym powiedział że mięsem w torcie :p A tak serio to spoko, nie było tak źle. Bywało gorzej ;)
waxmund
- 06:38 środa, 11 czerwca 2014 | linkuj
Gabriel, Ty na swoim dopingu tak zapierniczałeś, że nad dziurami przelatywałeś, ale ci, którzy nie jechali na prochach, w nie wszystkie wpadali.
Hipek
- 16:29 wtorek, 10 czerwca 2014 | linkuj
Patrząc z perspektywy już przejechanej trasy, to te "odcinki specjalne" były właśnie taką wisienką na torcie w maratonie ;) No chyba nie powiecie inaczej? :P
gavek
- 15:45 wtorek, 10 czerwca 2014 | linkuj
Szacun!
endriunh
- 07:25 wtorek, 10 czerwca 2014 | linkuj
Można było poprowadzić lepiej tylko pod warunkiem rezygnacji z pagórkowatego odcinka i jadąc głównymi drogami, a na to mała szansa by większość głosujących miała się zgodzić (na całe szczęście), już zapowiadam że przy wyborze trasy na kolejny maraton będę zdecydowanym przeciwnikiem krajówek ;)). Ostatnio zaliczając mnóstwo gmin coraz bardziej sobie cenię jazdę bocznymi drogami, a nie nudne jak flaki z olejem krajówki z ogromnym ruchem.

Poza tym końcowym odcinkiem dziury były w lubelskiej normie (to województwo z jednymi z najgorszych dróg w Polsce), ale szczerze mówiąc to mi to wcale wielce nie przeszkadzało, uodporniłem się na takie problemy. To był w końcu Maraton Podróżnika, a nie Maraton Szosowca, ale jak widać współcześni podróżnicy to same miękkie buły ;))
wilk
- 22:06 poniedziałek, 9 czerwca 2014 | linkuj
A moim zdaniem lamanie "tych głupkowatych zasad o 25km/h" nie jest w porzadku. Przeciez nikt pod lufa karabinu nie zmuszal tych ludzi do przylaczenia sie do danej grupy. A takie szarpanie tempa rozwala grupe od srodka i nie jest w porzadku wobec tych, ktorzy rzeczywiscie planowali jechac 25 km/h. Niestety, niesubordynacja to typowy problem w takich sytuacjach i jakis psycholog sportu powinien zglebic przyczyny takich zachowan. Gość - 21:46 poniedziałek, 9 czerwca 2014 | linkuj
Mohho, dzięki. Też uważam że nie ma tego złego ;)
waxmund
- 21:44 poniedziałek, 9 czerwca 2014 | linkuj
Aard, kolano to na własne życzenie sobie załatwiłem szarpiąc jak głupi ;) A przejechać razem to wiadomo że fajnie, choć w sumie to niewiele razem ujechaliśmy :p

Księgowy, dobrze wiedzieć ;)

Wilku, na MRDP to z założenia specjalnie wyboru dróg nie było. Tu była pełna dowolność, więc można to było lepiej poprowadzić. A skoro taki twardy jesteś jak dawni zawodnicy, to idąc śladem kolarza ze zdjęcia, może bez przerzutek zaczniesz jeździć? Czy jednak pozostaniesz miękką bułą...? ;)
waxmund
- 21:44 poniedziałek, 9 czerwca 2014 | linkuj
Dobra relacja; w zasadzie złamanie tych głupkowatych zasad o 25km/h to bardzo rozsądne i dobrze rokuje; duch w Narodzie nie ginie, gratuluje ! Mohho - 20:45 poniedziałek, 9 czerwca 2014 | linkuj
Widzę, że ci współcześni maratończycy to same miękkie buły, odrobina dziur - i już nam płakać zaczynają ;))
Prawdziwi kolarze to jeździli w ten sposób

Na MRDP były sporo gorsze drogi, klęło się nieraz - ale ja bym tamtej trasy na inną nie zamienił, dla miłośników krajówek jest BBTour i wystarczy, poza nimi mało kto puszcza krajówkami takie imprezy.
wilk
- 18:55 poniedziałek, 9 czerwca 2014 | linkuj
Ta grupka przy drodze, to moi znajomi - moja własna grupa dopingująca;)
Ksiegowy
- 18:51 poniedziałek, 9 czerwca 2014 | linkuj
Na zdjęciu podjazd w dolnym chwycie - rzadki widok. Gość - 16:30 poniedziałek, 9 czerwca 2014 | linkuj
Fajnie się było znowu razem przejechać "po latach" :)

A z tym kolanem, to chyba ja Ci pecha przynoszę: co razem jedziemy, to Cię boli :P
aard
- 15:27 poniedziałek, 9 czerwca 2014 | linkuj
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa uzoga
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]


Blogi rowerowe na www.bikestats.pl