Informacje

  • Wszystkie kilometry: 82353.99 km
  • Km w terenie: 1630.90 km (1.98%)
  • Czas na rowerze: 108d 23h 10m
  • Prędkość średnia: 20.38 km/h
  • Suma w górę: 421375 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy waxmund.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Górki

Dystans całkowity:1017.89 km (w terenie 2.50 km; 0.25%)
Czas w ruchu:45:34
Średnia prędkość:22.08 km/h
Maksymalna prędkość:74.93 km/h
Suma podjazdów:18889 m
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:67.86 km i 3h 15m
Więcej statystyk
Sobota, 5 kwietnia 2014 Kategoria <100, Górki

Malinów



Route 2 544 324 - powered by www.bikemap.net
Środa, 2 kwietnia 2014 Kategoria <100, Górki

Pół leniwie po okolicy

Miałem sprawę do załatwienia w Radziszowie, więc skoczyłem rowerem.

O ile DO jechało się dobrze, to z powrotem zabił mnie niespodziewany, dość stromy i długi podjazd tuż za Radziszowem, i już do końca się trochę wlokłem ;)
Ładne widoczki, i tradycyjnie trochę szutru i błądzenia ;)

Zjazd z Libertowa do Skawiny pięknie wyasfaltowany (dawno mnie tam nie było). Można cisnąć ile wlezie ;)
Za to zjazd i podjazd w Konarach ma kiepską nawierzchnie. Na skrzyżowaniu Bonifraterskiej z Kwiatową ktoś ma niezłe zoo przy domu. Lamy, kangury, strusie.... :P




  • DST 51.82km
  • Czas 02:02
  • VAVG 25.49km/h
  • VMAX 62.98km/h
  • Podjazdy 771m
  • Sprzęt MBK Mirage - drugie życie
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 14 marca 2014 | Uczestnicy Kategoria >100, >200, Górki

Góry. Dużo gór ;)




Zima się powoli kończy, więc trzeba korzystać z dobrej pogody, bo na sobotę już śnieg z deszczem zapowiadali...



A: Jakieś plany na jutro? Proponuje wyskoczyć jutro w jakąś dłuższą traskę...
Ja: Dłuższą, czyli ile?
A: Ambitnie myślę coś koło 200. Tak wiem, dla Ciebie to jak po bułki do sklepu...
Ja: 190km i 3700 przewyższenia. Dobre będzie?
A: Myślałem, że się lubimy, a tu widzę będzie wypluwanie płuc...

;)

Startujemy koło 7:30 i po 4km wciskamy się na pierwszą z wielu dzisiejszego dnia 14% ściankę.

Już na 3 podjeździe stajemy żeby się rozebrać, bo gorąco. Termometr pokazuje 7 stopni w cieniu.

Ścianka na dzień dobry:


Jedziemy dobrze mi znanymi drogami do Dobczyc, a później - chcąc ominąć nudny i płaski odcinek w kierunku Wiśniowej - odbijamy w okoliczne wioski.
Pakujemy się pechowo w brak asfaltu (Adam jedzie na szosie), ale szczęśliwie po ~1,5km się kończy.



Ścianka za ścianką, prawie na każdej licznik łapie ~10%, nie raz pokazując więcej.
Pierwszy 1000m przewyższeń był po 45km.

Za podjazdem w Kasinie trochę się wypłaszcza, dzięki czemu mimo że te 33-35 trzymaliśmy, trochę odpoczywamy od podjazdów.



Po 80km i prawie 2000m przewyższeń na koncie robimy zasłużony postój w Rabce. Ciepełko... można się rozebrać do krótkich spodni i koszulki... taką zimę to ja rozumiem :D

Ruszamy dalej 1-2% podjazdem, który kończy się piękną ścianką w Rdzawce:



Jechałem już tędy 2 razy. Raz na szosie - było ciężko. Drugi raz na MTB z 4 sakwami i przełożeniem 30/34. Też było ciężko...
Tym razem wrzuciłem młynek 22/34 i na spokojnie wjechałem sobie całą górkę, na której nachylenie praktycznie nie schodzi poniżej 10%.



Adam tymczasem mocno walczył na 39/25 :P I dał radę ;)

Później długi i zimny zjazd zakopianką (aż głowa bolała :p) do Chabówki i przed nami kolejne ścianki i ścianeczki...

Do tego kawałek pod wiatr, więc w Skomielnej stanęliśmy na odpoczynek. Siedząc pod sklepem kilka osób życzyło nam 'smacznego', ktoś zagadał... pełna kultura na wsi ;)

Za Makowem Podchalańskim wjeżdżamy na fajne serpentyny, a na zjeździe spotykamy Żubra który wyjechał nam na spotkanie.
Jedziemy dalej razem na ostatni większy podjazd za Budzowe, i do końca już po niemalże płaskim (jakieś małe hopki tylko) lecimy do Krakowa, z krótkim postojem w Kalwarii.



Przed Rabką kierowca busa chciał zabić mnie, już w samym Krakowie inny kierowca próbował zabić Adama. Szczęśliwie ani jednemu ani drugiemu się to nie udało i dojechaliśmy cali ;)

Wracając do domu dokręciłem jeszcze kilkaset metrów żeby 200 się pojawiło ;)

3000 przewyższenia pękło na 138 kilometrze ;) Na tym etapie średnie nachylenie na poziomie 8% :D Było super!

Chyba najcięższa jednodniowa trasa jaką w życiu zrobiłem. W domu padłem jak mucha :P



Dzień wcześniej zamontowałem tylny hamulec w MTB, bez którego jeżdżę od dobrych ~3 lat. Do tego porządny, tarczowy hydrauliczny Avid. Bardzo z niego byłem zadowolony... Montaż zajął mi ~3minuty, hamuje jak zły, nic nie ociera, klamkę wystarczy leciutko dotknąć... ciekaw jestem co będzie w razie awarii ;)

Na MTB z szerokimi (26x1,5") o dziwo dużo gorzej mi się wchodzi w zakręty niż na szosówce. Kwestia geometrii ramy? Środka ciężkości? Tak czy inaczej, na zakrętach musiałem hamować ):


Cudowny filmik ze zjazdu ;)

https://www.youtube.com/watch?v=Z-FTas9ZjKo

Zdjęcia i filmik z adamowego GoPro.

Tu obszerniejsza galeria (całe 46 fotek):
https://picasaweb.google.com/113355242078790491964/Gorki#


  • DST 200.06km
  • Czas 08:55
  • VAVG 22.44km/h
  • VMAX 74.93km/h
  • Podjazdy 3724m
  • Sprzęt Wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 26 lutego 2014 Kategoria <100, Górki

Górki pół terenowo

Kolega sobie kupił fajnego 29era, to trzeba go było przetestować w terenie ;) Niestety formy brak, więc powolutku, i po kawałku trasy ją skróciliśmy i odpuściliśmy jednak teren :P
Przejechałem się oczywiście kawałek na dobrym sprzęcie -  zupełnie inna jazda na porządnym amorku (Reba). Teraz mnie będzie korcić ;)


  • DST 23.59km
  • Czas 01:39
  • VAVG 14.30km/h
  • VMAX 63.20km/h
  • Podjazdy 416m
  • Sprzęt Wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 kwietnia 2013 Kategoria <100, Górki

Górki 5

Kontynuuję dzieło zaczęte w zeszłym roku ;)
http://waxmund.bikestats.pl/827344,Gorki-4.html

Spotykamy się z Furmanem i Żubrem na Statoilu, i ruszamy w trasę.

Na rozgrzewkę szybkie 15% tuż za autostradą. Asfalt po zimie w tragicznym stanie.

Prze Golkowicami hopka ~9%, a za Golkowicami lecimy na chyba najlepszą w okolicy ściankę 20% i to po płytach ażurowych.

Fajny podjazd z Rzeszotar w stronę Byszysz przez lasek, długi zjazd do Sieprawia, skąd zaczynamy kolejne 2 podjazdy do Świątnik.

Pogoda już całkiem się psuje (deszcz), więc wracamy przemoknięci już najkrótszą drogą do Krakowa ;)

Największe nachylenie: 20%
Średnie: 4%

Największe nachylenie na zjeździe: 12%
Średnie: 4%

Trasa:

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl