Informacje

  • Wszystkie kilometry: 82353.99 km
  • Km w terenie: 1630.90 km (1.98%)
  • Czas na rowerze: 108d 23h 10m
  • Prędkość średnia: 20.38 km/h
  • Suma w górę: 421375 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy waxmund.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 15 lutego 2014 Kategoria >100, >200

Gminne 230 ;)

Krk - Rybnik - Krapkowice - Strzelce Opolskie

Sesja zaliczona :P Więc od razu wskakuje na rower.

Ruszam dość lekko ubrany, ale na zewnątrz -4, więc po 1km już staję żeby się ubrać lepiej ;) W ruch idzie bluza z windstoperem.
Ruszam spokojnym tempem, żeby nie powtórzyła się sytuacja z przed tygodnia, gdzie już na 20km był ciężki kryzys :P
Tym razem jedzie się całkiem dobrze. Najpierw kawałek ścieżką rowerową wzdłuż wisły gdzie spotykam kilku biegaczy, a później wskakuję na główną drogę na Alwernię.
W Chełmku 100m przed miejscem gdzie miałem 2,5 miesiąca temu wypadek, w niemalże identyczny sposób wyjeżdża mi inny gość... Jakieś pechowa miasteczko :/ Udaje mi się wyhamować, gość w ostatnim momencie mnie zauważa, i obyło się bez krwi :P
10km identyczna sytuacja, przy czym gość otwarcie miał mnie w dupie i świadomie wymusił pierwszeństwo zmuszając mnie do odbicia w bok i ostrego hamowania... Co się z tymi ludźmi dzieje...

Po drodze muszę ubrać ochraniacze, bo jednak zimno w stopy :p

Po 70km robię postój na obrzeżach Bierunia w ogródku zamkniętej knajpy :p Ciuchy dobre, więc mimo niskiej temperatury jest mi ciepło. Do tego pierwszy raz jadę z termosem herbaty, która też znaczenia pomaga. Nawet sobie nie zdawałem sprawy, ile takie ciepłe picie daje ;)

Odbijam trochę na południe, wiatr też trochę obraca i zaczyna bardziej przeszkadzać.
Czas mam dobry (a i tak będę musiał czekać na prom na Odrze który czynny dopiero od 15), więc trochę sobie folguje, i zwiedzam z roweru bardzo ładną Pszczyną (ładny duży park zamkowy ze sporą ilością sadzawek), później Żory, i zaliczam niespodziewane wcześniej z obu stron odwiedziny u siostry ciotecznej Adrianny w Rybniku.

W międzyczasie wiatr jeszcze bardziej zawija i wzmaga się na sile. Ciężko się jedzie... Wlokę się te 20-22km/h na płaskim.

Prom na Odrze zajmuje około połowy szerokości rzeki ;) Na promie dwa rowery, dwóch panów, chyba obaj podpici, ciężko zgadnąć który jest odpowiedzialny za przeprawę ;) Chwilę czekam i po 30 sekundach jestem już po drugiej stronie rzeki. No, choroby morskiej to się na takim promie nie dostanie :p


(zdjęcie zapożyczone od Wilka)

W Opolskim straszą po wsiach dwujęzyczne nazwy miejscowości. Polacy nawet we własnym kraju nie potrafią zadbać o własne sprawy. Smutne to. Jakoś w innych krajach, gdzie Polonii jest dużo, nie ma polskich nazw...

Jeszcze kawałek męki pod wiatr i wreszcie odbijam na północ.

Na 10km z wiatrem, wyciągam średnią rzędu 35km/h :P Później się trochę uspokoiłem, ale i tak na godzinnym odcinku jazdy z wiatrem miałem średnią 32,5km/h... Na MTB, mając 180km w nogach :p Tak to można jechać ;)

W Krapkowicach kończy się rumakowanie, i znowu odbijam na wschód. Wiatr, który trochę ucichł przy zachodzie słońca, teraz wieje ze 2x szybciej. Dmucha mocno, rzuca mną trochę po drodze. Szybko kończy mi się motywacja do jazdy i chowam się na przystanku. Kanapki się skończyły, więc wciskam w siebie paczkę wafelków i termos herbaty. Lepiej :)
Mocno walczę na końcówce żeby utrzymać te 26km/h średniej :p
Na koniec jeszcze szybki objazd rynku w Strzelcach i chwilę później siedzę u Średniego i oglądam jak Stoch zdobywa złoto ;)

Dzięki za świetną gościnę! ;)

Ogólnie to super się jechało, choć ze 2/3 trasy z niesprzyjającym wiatrem było dość męczące. Jakoś brakuje mi motywacji żeby cisnąć pod wiatr :p
Podregulowałem trochę pozycję na rowerze, i dziś już było całkiem nieźle ;) Całą drogę mi ciepło było, a momentami nawet aż za ;)

Fotek trochę porobiłem, ale nie mam kabla żeby je zgrać ;)

Trasa:


Zaliczone gminy:
Pszczyna, Suszec, Żory, Kuźnica Raciborska, Nędza, Rudnik, Cisek, Polska Cerkiew, walce, krapkowice, gogolin, Izbicko, Strzelce Opolskie.

Łącznie 917:




  • DST 236.30km
  • Czas 09:01
  • VAVG 26.21km/h
  • VMAX 55.57km/h
  • Podjazdy 1652m
  • Sprzęt Wyprawowy
  • Aktywność Jazda na rowerze

Komentarze
Offensive, 200 z hakiem raptem :p Pierwsza rozgrzewka była tydzień temu na 170, szło sporo gorzej ;) Ja też dziękuję :P

Tyshek, kurde byłem ;)

Yurek, siodło maksymalnie do przodu, kierownica bardziej pochylona (w sensie rogi), przód lemondki bardziej do góry.
waxmund
- 08:10 wtorek, 18 lutego 2014 | linkuj
Gratuluję trasy i pozdrawiam. A możesz rozwinąć nieco ten watek? Jak to się robi
"Podregulowałem trochę pozycję na rowerze, i dziś już było całkiem nieźle ;) "
yurek55
- 07:38 wtorek, 18 lutego 2014 | linkuj
kurde byłes w Bieruniu :P
hongi
- 21:53 poniedziałek, 17 lutego 2014 | linkuj
Jak Ty po prawie pół roku przerwy na rozgrzewkę trzaskasz ponad 300, to ja dziękuję :P.
offensivetomato
- 20:06 poniedziałek, 17 lutego 2014 | linkuj
5,5 miesiąca na rowerze praktycznie nie jeździłem... rozkręcę się i szosę złożę to się odezwę żeby wstydu nie było ;)

Elizium, spoko, przyjdzie z czasem ;)
waxmund
- 12:58 poniedziałek, 17 lutego 2014 | linkuj
Po moich okolicach śmigasz i nie dasz znać? :P
raptor
- 12:27 poniedziałek, 17 lutego 2014 | linkuj
dobrze wiedzieć, że nie tylko tobie brakuje motywacji by cisnąć pod wiatr :) - zazdroszczę, dla mnie póki co nieosiągalna średnia...
elizium
- 10:17 poniedziałek, 17 lutego 2014 | linkuj
Ta, tylko pewnie na 50km a nie 230 :P
waxmund
- 09:34 poniedziałek, 17 lutego 2014 | linkuj
O, my dziś też tyla podjazdów zrobili :P
WuJekG
- 21:28 sobota, 15 lutego 2014 | linkuj
oj Byku Byku :)
michalkandefer
- 21:25 sobota, 15 lutego 2014 | linkuj
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa nanic
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]


Blogi rowerowe na www.bikestats.pl