Informacje

  • Wszystkie kilometry: 82353.99 km
  • Km w terenie: 1630.90 km (1.98%)
  • Czas na rowerze: 108d 23h 10m
  • Prędkość średnia: 20.38 km/h
  • Suma w górę: 421375 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy waxmund.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Środa, 24 sierpnia 2011 Kategoria >100, >200

Czyszczenie małopolskich gmin (: +13

Miało być dziś >300km, ale wstałem ponad prawie 4h później niż planowałem ;D więc szybka zmiana trasy, powolne śniadanie (tradycyjnie, paczka makaronu :P), i 9:10 ruszam z domu.

Szybki przejazd przez Kraków i zakorkowaną Skawinę, i odbijam na Kalwarię Zebrzydowską. Tu wreszcie bardzo mały ruch i spokojnie cisnę. Spokojnie, bo cały czas kolano boli... koło 50km przestało boleć dopiero i można było nacisnąć mocniej :)

W Wadowicach wjeżdżam na remontowany i pełny turystów rynek. Podpytuję o drogę i skręcam zaliczyć pierwszą nową gminę :) Tomice.

Tu zaczynają się małe problemy logistyczne. Ciągle muszę stawać i sprawdzać mapę, co mnie trochę wybija z rytmu no i średnia spada... :p
ale nie o średnią na takim wypadzie chodzi :) podziwiam widoki wokół mnie i udaję się do kolejnych nowych gmin. Moim łupem padają kolejno gmina Wieprz, Kęty i Osiek. Odbijam do gminy brzeszcze przejeżdżając most na Soli. Na plaży leżą kuszące, rozgrzane i skąpo odziane dziewczyny :)





Gmine Brzeszcze zaliczam na odwal się, tj przejeżdżam za tabliczkę, i zawracam ;D Jadę kawałek remontowaną drogą w stronę Oswięcimia. Akurat niedawno musiała zrywarka pracować i jedzie się beznadziejnie. Zmieniam więc trasę odbijając na Łazy, Polankę Wielką i Przeciszów.




Na postoju wymyślam dalszy bieg trasy i kontaktuje się z Vanhelsingiem żeby przeprowadził mnie przez Jaworzno, w którym to przy każdej obecności mam problemy z przebiciem się :p

Po ostatnich prawie 3 tygodniach spędzonych w biurze, nie jestem w ogóle przyzwyczajony do upałów i mocno już mnie męczy temperatura. Zaczyna boleć głowa, czuję ogólną słabość. Czapki/kasku oczywiście nie mam :p

W Oświęcimiu jadę drogą pomimo ścieżki rowerowej. Ścieżka była najpierw z porozwalanych płyt chodnikowych, a później z kostki i co chwilę trzeba było przejeżdżać przez krawężniki... żarty. Strąbiono mnie kilkakrotnie za jazdę drogą ale nie przejąłem się tym zbytnio :p



Wjeżdżam do województwa śląskiego zaliczając kolejne gminy: Chełmek Śląski i później Imielno (w międzyczasie wjeżdżam do Chełmka w Małopolskim).
Niestety zapominam o niezaliczonej gminie Libiąż.... trzeba będzie tam jeszcze kiedy pojechać :p




Po postoju pod biedronką w Imielnie i zmoczeniu głowy w wodzie z tegoż sklepu, ruszam w stronę Jaworzna. Tam spotykam się z Vanem i przez Bukowno (do którego zaliczenia podchodziłem już chyba z 5 razy :D) jedziemy razem (gadając o jego ostatniej wyprawie na Bałkany) do Olkusza.




Tu jeszcze bardziej mnie boli głowa, więc robimy postój w Macu żeby się trochę schłodzić klimą i zjeść coś wreszcie (cały czas jadłem na słodko).

mój Giant i Vana tricross:


Tu rozstajemy się i przezwyciężając mały kryzys, cisnę do Krakowa nadrabiając trochę średnią.

Na armii krajowej całkiem ładną glebę zalicza tuż przede mną jakieś dziewcze... :) pomocy nie chciało, więc pojechałem dalej.

Na błoniach trochę poszalałem (średnia! średnia!) i skacząc na muldzie w terenie (na szosówce) łapię kapcia w przednim kole [; ostatnie 300m do domu z buta :p


Aktualna mapka zaliczonych gmin (na niebiesko gminy zaliczone w tym roku):


Łącznie 415 odwiedzonych gmin na rowerze (: (77% małopolskiego)

Komentarze
@tchórzu, a kto mówi że się nie zatrzymałem? (:

@tlenek, też mi się podoba :)

@funio, beznadziejna ta droga. idzie się zanudzić....

@Wujek, jeszcze się kiedyś zdziwisz :D chciałbym kiedyś być we wszystkich okienkach na głównej :)

Z plecakiem jeździć nie lubię, a jak jadę turystycznie to mogę sobie pozwolić na targanie sakwy i jakichś narzędzi żeby w razie awarii sobie dać radę... do tego jedzenie...


waxmund
- 08:55 czwartek, 25 sierpnia 2011 | linkuj
Droga na Bukowno to klasyk:)
funio
- 04:39 czwartek, 25 sierpnia 2011 | linkuj
Ja też często jeżdżę tylko z jedną (np. dziś).
Jak tak można - wszędzie Waxmund na głównej :P
WuJekG
- 22:39 środa, 24 sierpnia 2011 | linkuj
Haha, wszyscy się coś do Twojej sakwy dziś doczepiają :P To przecież normalne Crosso, tyle że duże to zwisa bardziej :D
vanhelsing
- 22:12 środa, 24 sierpnia 2011 | linkuj
Dziwna ta sakwa... Tak z jednej strony?
daniel3ttt
- 21:59 środa, 24 sierpnia 2011 | linkuj
Super ta niebieska kreska wygląda, przez całą polske, po przekątnej.
tlenek
- 20:27 środa, 24 sierpnia 2011 | linkuj
"Na plaży leżą kuszące, rozgrzane i skąpo odziane dziewczyny :) "
Nie zatrzymałeś się? Wiesz kto ty jesteś?
Anonimowy tchórz - 19:59 środa, 24 sierpnia 2011 | linkuj
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa iazaw
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]


Blogi rowerowe na www.bikestats.pl